Już po raz piąty Paweł Kata zachęca do udziału w karnawale, czyli w przeglądzie finansowej blogosfery.
Organizator projektu, którego zalecenia dotyczące rozcieńczania soków zostawiły traumatyczny ślad w mojej psychice :) pisze tym razem o źródłach wycieku gotówki. Jesteśmy w Polsce często lekkomyślni w wydatkach, tymczasem dla większości, czyli zarabiających mało i przeciętnie, uszczelnienie tej sfery przyniosłoby najwięcej widocznego efektu.
Na blogu Fikonomia.pl można znaleźć motywację do rewolucji w swojej szafie. Przy okazji zapoznamy się z regułą trzech, regułą 4:1 i "cost per use", które dowodzą, że oszczędzający często dzielą swoje zasady z minimalistami.
Autor Metafinansów podejmuje temat minimalnego poziomu wejścia w inwestycje giełdowe. Zagadnienie jest obszerne, bo choć matematyka mówi sama za siebie, każdy podaje swoje argumenty i inną najniższą stawkę zakupu akcji.
Pokrewną tematykę porusza youngmoney, odradzając korzystania na początku przygdy z inwestowaniem z symulatorów giełdy. To dość nietypowe stanowisko, ale wsparte argumentami.
Ynwestor odnosząc się do obecnych zaskakujących wzrostów na GPW i generalnie podchwytliwego roku na parkietach, przywołuje metodę, która sprawdziłaby się całkiem dobrze w ostatnich miesiącach. Inwestowanie wbrew większości to często skuteczny, ale też obciążony dużym ryzykiem sposób gry.
Sławek Śniegocki, autor bestsellerów "Inwestuj we własny dług" i "Inwestuj we własny etat", linkuje wywiad audio, w którym dzieli się swoim podejściem do finansów.
Zapraszam do czytania, podwyższenie finansowego IQ gwarantowane.


